Odkryto fale grawitacyjne - ostatni brakujący element teorii względności Einsteina Piotr Stanisławski Zródło: Gazeta.pl - www.gazeta.pl







Odkryto fale grawitacyjne - ostatni brakujący element teorii względności Einsteina
...
Piotr Stanisławski 2014-03-17, ostatnia aktualizacja 2014-03-17 18:24:28

Po bozonie Higgsa odkryliśmy kolejny element, który dopełnia naszą wiedzę o fizyce. Udało się to naukowcom z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics. To fale grawitacyjne - zjawisko, które teoretycznie przewidział Albert Einstein w swojej ogólnej teorii względności ogłoszonej w 1916 roku. Wszystkie pozostałe fragmenty jego przewidywań znalazły już wcześniej potwierdzenie doświadczalne - fale grawitacyjne były ostatnie.



Są one gigantycznymi zmarszczkami na rzeczywistości czyli na całej czasoprzestrzeni. Niezwykle trudno jest je wykryć - powodem tego jest m.in. sama ich natura. Jeśli taka zmarszczka przechodzi przez Ziemię, to odkształca na niej wszystko - również same przyrządy pomiarowe. W dodatku odchylenie jest bardzo niewielkie: dla obiektu o długości 400 kilometrów to zaledwie 10^-19 metra. W dodatku by efekt był możliwy do zaobserwowania ciało wytwarzające fale grawitacyjne musi mieć ogromną masę i przyspieszenie. Takimi ciałami mogą być na przykład dwie wirujące wokół siebie czarne dziury, które zniekształcają czasoprzestrzeń.



Grafika przedstawiająca naturę i odkrycie fal grawitacyjnychRys. BICEP2



Odkrycie fal grawitacyjnych jest nie tylko kolejnym potwierdzeniem ogólnej teorii względności, ale też niezwykłym spojrzeniem w najodleglejszą historię Wszechświata. Zaraz po Wielkim Wybuchu bardzo wiele rzeczy zdarzyło się w niezwykle krótkim czasie. Już w 10^-34 sekundy od Wybuchu nastąpił etap inflacji - niezwykle gwałtownego rozszerzania się części ówczesnego Wszechświata, który doprowadził do powstania wszystkiego, co dziś nas otacza. Trwał gdzieś do 10?32 sekundy, a w tym czasie zwiększył swoją objętość mniej więcej 1050 razy.



Zniekształcenia polaryzacji światła pochodzącego z pierwszych chwil po wielkim wybuchu, które dowodzi istnienia fal grawitacyjnych.Rys. BICEP2 Collaboration





I właśnie ten moment wywołał tak potężny wstrząs, że dziś nadal odczuwamy fale nim wywołane - właśnie fale grawitacyjne. Ich odkrycie potwierdza teorie pochodzącą z lat 70., która wyjaśnia, że nierównomierne rozłożenie materii we Wszechświecie (mamy przecież gwiazdy, galaktyki i nas samych) jest właśnie wynikiem tej gwałtownej inflacji, która zakłóciła wcześniejszą równowagę.

Odkrycia dokonano dzięki teleskopowi BICEP, który pracował na biegunie południowym. Choć zakończył działanie w 2008 roku, to nadal trwa analiza pochodzących z niego danych i to właśnie jej efektem jest dzisiejsze odkrycie. Z wynikami badań możecie zapoznać się tu.

Dlaczego jest ono tak ważne?

1. Pokazuje nam, co działo się z Wszechświatem tuż po Wielkim Wybuchu

2. Potwierdza pośrednio istnienie grawitonów, hipotetycznych cząstek przenoszących oddziaływania grawitacyjne i otwiera nowe pole badań dotyczących grawitacji.

Tekst pochodzi z serwisu CrazyNauka.pl


Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA